Jest tak, jak pewnie mialo być, Brak snów po zimny świt, Trzy kawy i całkiem słaby puls, Znów Ty mój blady strach. Dość mam już, za ciasnych ciemnych dni, Chyba potrafię się śmiać I pamiętać, że : Ref.: Jeden dzień, lub dwa I znowu się uda życie, Dzień, dwa Poczekam bo przecież umiem, Dzień, dwa Do końca świara tego, zostało mi kila chwil. Zostawię więcej niż mogłam mieć, Co stracęm, a zyskam mniej, Dwa wyjścia, nieśmiały skrzydeł ruch, Ja już nie jestem stąd, bo dobrze wiem, że: Ref.: Jeden dzień, lub dwa I znowu się uda życie, Dzień, dwa Poczekam bo przecież umiem, Dzień, dwa Do końca świara tego, zostało mi kila chwil. Jeden dzień, lub dwa I znowu się uda życie, Dzień, dwa Poczekam bo przecież umiem, Dzień, dwa Do końca świara tego, zostało mi kila chwil. Lepiej się spiesz, niż śpij.....
|