Hefeystos
Urok Samotnoњci
|
Leњny cieс okrywa wszystko Widzк jak mrok posuwa siк powoli Niczym wolny taniec њmierci
Zamykam oczy Czujк jak dotykaj№ mnie spragnione dіonie
Och Nocy, kochanko ma zdradliwa Czy Twe usta znуw chіodem smakowaж bкd№ ? Czy znуw porzucisz mnie, gdy zbudzi siк њwit ?
Niebo znуw zaczyna chmurzyж siк nade mn№ Powoli rysuj№c biaіe wzory Sіyszк jak piorunowy mіot uderza gdzieњ w oddali
Krople - jak іzy, jak magiczny pyі... A my otuleni pіaszczem przeїytych wspуlnie chwil
Powiedz, dlaczego zaczynasz wiкziж mnie Gdy zbliїa siк zmierzch, by odejњж bez sіуw Przychodzisz - nie wiem sk№d ! Milczysz - mam tego doњж !
Niech jкzory ognia, brata mego Okryj№ me ciaіo wiкzione Daj№c mi poczuж rozkosz samotnoњci
|