Maryla Rodowicz
Ciupaga i tam-tam
|
A była raz Murzynka miła, posąg z czarnej skały, co w Dunajcu Czarnym żyła, Stach Bachleda w Białym. Cosik brało ich ku sobie, wzięli na odwagę, ona jemu dała tam-tam, a on jej ciupagę. A ona go kua, kua tumana, muła. A on: aua, aua! Je, je, je! A on jej puk-puk w tam-tam. Ua - ua! A ona: e tam, e tam. Je - je - je! Z tej miłości pili cięgiem, gorzałę ze śmagą. On jej w końcu przyrżnął bębnem, ona mu ciupagą. Morał z tego względem trunków ukuli u górali: Nie mieszaj chłopie gatunków, bo ci łeb rozwali. A ona go... Że Murzynka w tej parafii żaden cud na ziemi, bo już przecie nom sie trafieł w Poroninie Lenin. A, że była psiakrew śwarno Stach kcioł zwyobracoć, ale nocka było corno nie mógł jej namacoć. A ona go...
|