Moonlight
Luna II
|
Oddech ciкїki jak stal jak gruz jak bуl wstrzymaіam matka pіacze sіyszк іzy niechciane Ubrana w szepty nienazwanych obaw widzк jak w filmie niemym twarze ubrane w popiуі nie prosz№ ї№daj№ boj№ siк i kln№ jakby bуg zasn№і zapomniaі o dziecku swoim
Za promieс uczuж za marzeс horyzont wychylam siк aby rкce wam ogrzaж przyci№gn№ж do siebie jak owoc dojrzaіy zabraж od niego zostaж nim Ojcze murуw zoranych ojcze zgliszcz gdzie byіeњ pytam gdy siк w ciebie zmieniaіam kiedy kpi№cych nie starcza warg a moje piek№ od walki przegranej plamiк sobie dіonie i twarz w kamieс i popiуі ubieram
|