Szkoda, że nie potrafię śpiewać, a szarpać nerwy Wybacz, ci nie pokażę nieba jak tarcza z Nebry Nie znam algebry, nie liczę tu fanów Nie zmienię swego ja niczym Albert Camus Tu zawsze po śniadaniu świeże loopowanie bębnów Nie znam się na perkusji, lecz zaufałem sercu Nie należę do mędrców, nie posiadam charyzmy Takiej by gadać w tym miejscu i okradać naiwnych Z dala od willi, drzwi pod blokiem otwieram Choć jeszcze nie mam okien z widokiem na ocean Nie chcę umierać z tą świadomością Że jedyne, co widziałem to ten blok, ziom Nie ufam fachowcom, choć też się nie znam, panie Nie ufam im, bo mówią mi to zbyt skomplikowanie To bit z opakowaniem, zamiast wiedzy, talentu Ciągłe spekulowanie kosztem ziemi i sprzętu Nie chcę mieć władzy, chamskiej popularności Choć wszystko może się wydarzyć, nie znam się na promocji Nie potrafię skakać, nie potrafię leczyć Nie potrafię tańczyć, a cieszę się z małych rzeczy Chciałbym powiedzieć, że nie wierzę w proroctwa Franki, dolary, funty, euro na kontach To nie Armani a retro po kosztach Nie zabronię ci marzyć, bo ja tu tylko sprzątam Wybacz, Ostry to nie ten, co kocha szkołę Też nie jestem piękny niczym Sophia Loren Ej, zobacz ziomek, to rap od biedy, bo Nie stać mnie nawet na Dodę czy majtki Celine Dion Zresztą Dody bym nie chciał Po co mi pierdolonięta, głupia jak z buta podeszwa? Przestań, moje życie prywatne to nie biznes i forsa Nie to co mieć wydziabane na piździe Radosław Nie jestem gwiazdą jak Brodka brodawa Nie jęczę jak ta baba, nie przestrzegam przepisów na autostradach Nie chcę udawać, że śmiesznie nad kubkiem W odróżnieniu od Wojewódzkiego ja nie jestem dupkiem Nie mam zamiaru kłamać, gnido, jak ty Nie chcę by MTV zrobiło mój klip z [?] Nie chodzę na party, brat, nie jestem trendy Nie lubię gwiazd i pieprzę złote zęby To nie domek na prerii a Bałuty i Polska Jesteś niepewny? tu możesz w japę dostać Chuj mnie Piotrkowska, te puby i knajpy Nie chodzę po klubach, nie mam zabawy jak ty Nie chcę się skarżyć czy innym przeczyć Nie jestem fajny, a cieszę się z małych rzeczy Chciałbym powiedzieć, że nie wierzę w proroctwa Franki, dolary, funty, euro na kontach To nie Armani a retro po kosztach Nie zabronię ci marzyć, bo ja tu tylko sprzątam
|