Oprócz błękitnego nieba tak naprawdę nie mam większych potrzeb, Do bycia nie wiadomo kim pretensji nie roszczę, Do sensu życia nie próbuję dotrzeć, Nie interesuje mnie on ani troszkę. Żyję po to, aby żyć, więc kazań mi oszczędź Sam o siebie doskonale się zatroszczę. Do poważnych spraw może kiedyś dorosnę, Moje życie rozkwita jak pierwiosnek, Choć do wielu drzwi utrudniony jest dostęp, Liczy się przyjaźń i chwile miłosne. 'Żyję po to, aby żyć', ta zasada ma znaczenie doniosłe I żywię się hip-hopem, gdy większość społeczeństwa odczuwa jadłowstręt. Płynę rzeką życia, nadzieja moim wiosłem. Nie mam obaw o to, co będzie, bo tyle już zniosłem, niejedną chłostę. Szczęście nie odprawi mnie z kwitkiem, nie jestem greckim posłem. Pozostaje tyle spraw, którym nie sięgam do kostek, Lecz o to się nie złoszczę, w sercu pielęgnuję wiosnę. PRZETRWAM NAWAŁNICĘ, CZEKAJĄC NA CISZĘ, KTÓRĄ TNĘ JAK BICZEM, GDY KRZYCZĘ - KOCHAM MOJE ŻYCIE. Kocham moje życie i będę je kochał do grobowej deski, Dopóty, dopóki niebo jest w kolorze niebieskim. Nie poddaję się depresji, kocham moje życie, Na czerpanie z niego garściami nie potrzebuję koncesji. Same dobre wieści, a jeśli nie dziś, to może jutro się poszczęści, Wiadomo, los nikogo nie pieści. Ja wychodzę mu naprzeciw, a jeśli chce się zemścić, Zaciskam mocno zęby i pięści. Ale kocham moje życie mimo wszystkich jego wad. Jad goryczy chce mnie dopaść, lecz ja wciąż jestem nad, Mimo, że niejeden już spadł. Z każdym dniem jest coraz wyższy mój mały domek z kart. Kocham swoje życie a ty jeśli chcesz, to się martw i ten czar nie pryska Moje piękne życie to rarytas, nie jak Whiskas. Nie ważne, ile utraciłem, ważne, ile zyskam. Kocham swoje życie, podczas, gdy innym żal dupę ściska. Chcę żyć, chcę żyć, bo życie to rzecz zachodu warta, Bezcenna, nie wyrażę jej w miliardach. Życie niespokojne niczym deszcz, który sad potargał, Ale dźwigam ten ciężar na swych barkach, Bo opatrzność chroni mnie jak garda. Egzystencja czasem monotonna, czasem kolorowa jak farba. Co dzień nowa barwa, więcej barw niż oferuje Sparvar. Kocham moje życie tak jak Noreaga, Ciemnych stron staram się nie dostrzegać. Kocham je i wiem, że nadal będzie piękne, bo na sobie polegam, Kocham je i za nic nie sprzedam. Otwieram nową kartę jak sezam i sięgam po to, czego chcę Jak po zakazany owoc, rozglądam się na boki, Wszystko widzę na różowo, Choć zmartwienia nie są mi obce jak ósmy pasażer Nostromo. Puszczam mimo uszu każdą złą wiadomość, Mogąc liczyć na przyjaciół i ich pomoc. Kocham moje życie, daję słowo. Kocham porę letnią i deszczową, podążam swoją drogą I wznoszę się wysoko, pozostawiając w dole każdy kłopot. A dokąd? Tam, gdzie oczy i serce mnie poniosą, Boso, lecz w ostrogach, moja droga, cele dalekie i bliskie, Ruszam z piskiem. Kocham moje życie, dlaczego? Bo jest piękne, to chyba oczywiste.
|